Lekka obcierka czy ukryta pułapka? Sprowadzamy Forda Mustanga z 2018 roku
Czas na historię z życia wziętą. Jakiś czas temu zgłosił się do nas klient marzący o Fordzie Mustangu GT z widlastą ósemką pod maską. Cel był jasny: znaleźć auto lekko uszkodzone, które po naprawie będzie wyglądać jak z salonu, a przy okazji nie zrujnuje budżetu.
Pierwsze wrażenie z aukcji
Na portalu Copart namierzyliśmy piękny, czarny egzemplarz. Zdjęcia sugerowały klasyczną „lekką obcierkę” — uszkodzony przedni zderzak, delikatnie wgnieciony błotnik, cała pirotechnika (poduszki powietrzne) nienaruszona. Brzmi jak bajka, prawda?
Co zrobiliśmy przed zakupem?
Nie ufamy tylko zdjęciom z ogłoszenia. Sprawdziliśmy raport CARFAX i poprosiliśmy o dodatkowe, szczegółowe zdjęcia ze stacji przeładunkowej w USA — dokładnie tak, jak robimy to na etapie weryfikacji przed każdą licytacją.
Kluczowe odkrycie: okazało się, że pod zderzakiem pękła również belka wzmacniająca, o czym zdjęcia z aukcji „taktownie” milczały. Bez dodatkowej weryfikacji ten szczegół łatwo byłoby przeoczyć.
Decyzja i naprawa
Dzięki tej wiedzy dokładnie wiedzieliśmy, ile wyniesie naprawa w Polsce. Zlicytowaliśmy auto odpowiednio taniej, mając pełną świadomość uszkodzeń. Po dotarciu Mustanga do naszego warsztatu partnerskiego wymieniliśmy belkę, zderzak i błotnik na oryginalne części z ASO — dokładnie taki zakres prac oferujemy w ramach Pakietu Premium oraz na etapie naprawy i konwersji w naszej procedurze importu.
Finał tej historii
-25%
Klient ma pod domem wymarzone, bezpieczne V8, a cała operacja (wraz z naprawą i opłatami) wyniosła go o 25% mniej, niż wynosiła cena rynkowa takiego modelu w Polsce. Tak to się właśnie robi!
Najczęstsze pytania o auta z uszkodzeniami
Czy warto licytować auta z uszkodzeniami, tak jak ten Mustang?
Tak, pod warunkiem dokładnej weryfikacji przed licytacją — to właśnie na takich autach da się wygenerować największe oszczędności. Więcej przykładów znajdziesz w naszym FAQ.
Skąd wiedzieliście o pęknięciu belki, skoro nie było jej widać na zdjęciach z aukcji?
Poprosiliśmy stację przeładunkową w USA o dodatkowe, szczegółowe zdjęcia — to standardowa procedura, którą stosujemy przy każdej licytacji, niezależnie od tego, jak dobrze auto wygląda na oficjalnych zdjęciach.
Zobacz też
Raport CARFAX
Dlaczego zawsze go sprawdzamy
Realizacje
Więcej podobnych historii
Cennik
Pakiet Premium z naprawą
Też marzysz o swoim wymarzonym V8?
Znajdziemy i zweryfikujemy auto pod Twoje wymagania, zanim padnie pierwsza stawka na licytacji.
Skontaktuj się z nami